25.09.2018
PL EN
15.06.2018 aktualizacja 15.06.2018

Niewydolność serca - jednym z głównych problemów kardiologii

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Na niewydolność serca cierpi ok. 15 mln osób w Europie, w Polsce - niemal milion; kolejne 10 mln Polaków jest tym schorzeniem zagrożonych. Stała się ona jednym z głównych problemów współczesnej kardiologii - przypominają uczestnicy konferencji, która do soboty odbywa się w Krakowie.

Niewydolność serca (NS) stała się jednym z głównych problemów współczesnej kardiologii. 15 i 16 czerwca dyskutują o niej kluczowi polscy eksperci medyczni oraz goście zagraniczni na konferencji Sekcji Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

"Pomimo poważnego rokowania, jakie towarzyszy niewydolności serca, możemy znacząco wpływać na przebieg tej choroby, możemy jej zapobiegać, opóźniać progresję, a także ograniczać jej konsekwencje. Wymaga to jednak ogromnej wiedzy, doświadczenia oraz współdziałania lekarzy wielu specjalności (między innymi lekarzy rodzinnych, POZ, specjalistów kardiologii, geriatrii, chorób wewnętrznych), a także pielęgniarek, rehabilitantów, psychologów czy techników medycznych. Jesteśmy u progu koniecznych zmian, które powinny prawidłowo ukształtować model opieki nad pacjentami z niewydolnością serca w Polsce" – podkreślił prof. Andrzej Gackowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego, przewodniczący Sekcji Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i Komitetu Organizacyjnego konferencji.

"Spośród osób w 40. roku życia co czwarty mężczyzna i co piąta kobieta zachoruje na niewydolność serca" – czytamy w materiałach prasowych. "Do roku 2030 liczba chorych z niewydolnością serca wzrośnie o połowę, przy czym 70 proc. stanowić będą osoby po 65. roku życia. Już dziś cierpi na nią około 15 mln osób w Europie, w Polsce - blisko milion (ok. 3 procent populacji). Kolejne 10 mln Polaków jest zagrożonych tym schorzeniem - wśród nich głównie osoby z nadciśnieniem tętniczym, chorobą wieńcową, otyłością, cukrzycą i palące papierosy".

Zapadalność na niewydolność serca rośnie na skutek starzenia się społeczeństwa oraz - paradoksalnie - w związku z coraz lepszym leczeniem chorób kardiologicznych. W wyniku postępu chorzy żyją dłużej, jednak serce staje się coraz mniej wydolne. Według statystyk sytuacja pacjentów z niewydolnością serca w Polsce jest gorsza nie tylko w porównaniu do pacjentów w innych krajach (Polacy są młodsi i mniej samodzielni, a przebieg choroby jest u nich cięższy ze względu na częstsze hospitalizacje), ale także w porównaniu do polskich pacjentów z innymi schorzeniami. Np. pacjenci onkologiczni mogą korzystać ze specjalistycznej ścieżki, zapewniającej wczesne rozpoznanie i szybkie wdrożenie leczenia. Pacjenci z niewydolnością serca nie mają takiej możliwości, mimo że jest ich 2,5 raza więcej niż pacjentów chorujących na wszystkie nowotwory łącznie (milion - vs 400 tys. osób).

Niewydolność serca generuje olbrzymie koszty dla systemu ochrony zdrowia. Bezpośrednie koszty leczenia szacuje się na 900 mln zł rocznie, natomiast koszty pośrednie wynoszą ok. 4 mld zł rocznie. Największy odsetek w strukturze tych wydatków (ok. 60 proc.) stanowią koszty przedwczesnych zgonów (także osób w wieku produkcyjnym) z powodu niewydolności serca.

Każdego roku liczba hospitalizacji z powodu niewydolności serca sięga 180 tys. (jest to najczęstsza przyczyna przyjęć do szpitali w naszym kraju). Polska zajmuje też pierwsze miejsce pod względem liczby hospitalizacji z powodu niewydolności serca wśród 30 krajów OECD. To wynik dwukrotnie wyższy od średniej w tych krajach.

Rocznie stwierdza się ok. 220 tys. nowych przypadków i 60 tys. zgonów z jej powodu - każdego dnia na niewydolność serca umiera aż 164 Polaków (czyli jeden co niespełna 9 minut).

"W ostatnich latach obserwuje się stały wzrost liczby chorych na niewydolność serca" – zauważa prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Piotr Ponikowski. "Najwyższa pora, aby zatrzymać ten proces - dobrze zorganizowana i skoordynowana kompleksowa opieka nad pacjentem z niewydolnością serca jest w tej chwili największym wyzwaniem, zarówno dla medycyny, jak i systemu ochrony zdrowia".

"Nadmierna liczba hospitalizacji z powodu niewydolności serca w Polsce to nie jedyny problem, choć stanowią one ponad 90 procent wydatków na tę chorobę" – dodaje prof. Ponikowski. "Po wypisaniu ze szpitala chory często funkcjonuje w niewydolnym systemie opieki, co skutkuje progresją choroby i ponowną hospitalizacją. Dlatego tak ważne jest wdrożenie zintegrowanego systemu opieki nad pacjentami z niewydolnością serca, nad czym intensywnie pracuje Polskie Towarzystwo Kardiologiczne".

Narodowy program na rzecz skutecznego zapobiegania i leczenia niewydolności serca oraz kompleksowej opieki nad pacjentami z tą chorobą (System Koordynowanej Opieki nad Pacjentami z Niewydolnością Serca - KONS) - został przygotowany we współpracy Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i Ministerstwa Zdrowia. Program ten łączy elementy profilaktyki, diagnostyki, kardiologii interwencyjnej, elektroterapii, opieki ambulatoryjnej, farmakoterapii i rehabilitacji.

Chodzi także o wzrost świadomości odnośnie problemu. Zgodnie z wytycznymi ESC (The European Society of Cardiology), edukacja polegająca na nauce samooceny stanu klinicznego powinna przełożyć się na samodzielne monitorowanie objawów i modyfikację leczenia, czyli przygotować pacjenta do samokontroli i samoopieki (self-care).

"Dzięki zaangażowaniu specjalistów z wielu dziedzin i - co kluczowe - przy ścisłej współpracy lekarzy POZ i pielęgniarek możliwe jest zagwarantowanie pacjentom z niewydolnością serca kompleksowej opieki. Konieczne jest także zapewnienie zoptymalizowanej farmakoterapii, edukacji pacjentów, zaplanowanej obserwacji odległej, a także wsparcia psychospołecznego, gdyż tylko wówczas pacjenci w Polsce będą mogli skorzystać z efektywnego modelu walki z chorobą i jej konsekwencjami" - podkreśla prof. Ponikowski.

Szczegóły dotyczące miejsca, programu oraz sesji, wykładów i dyskusji okrągłego stołu znajdują się na stronie internetowej wydarzenia.

PAP - Nauka w Polsce

pmw/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2018