17.02.2019
PL EN
08.04.2018 aktualizacja 08.04.2018

Śląskie/ Białoruski zespół zwyciężył w maratonie programowania

Fotolia Fotolia

Zespół z Białorusi zwyciężył w zakończonym w niedzielę maratonie programowania Deadline24, który odbywał się na Stadionie Śląskim w Chorzowie. W trwających całą dobę zawodach rywalizowało dziewięćdziesięciu światowej klasy specjalistów z kilkunastu krajów.

Zwycięzcą Deadline24 został zespół białoruskich programistów Xeighdoughotiqueue. Na drugim miejscu uplasowała się polska drużyna ToRyxoGon, złożona z pracowników naukowych Uniwersytetu Warszawskiego i Politechniki Warszawskiej. Trzecie miejsce zdobyła rosyjska drużyna AIM Tech.

Organizowany od 2009 roku Deadline24 to popularyzujący algorytmikę międzynarodowy, drużynowy maraton programistyczny. Jego głównym organizatorem jest gliwicka firma Future Processing. Biorą w nim udział najlepsi specjaliści z całego świata - m.in. programiści czołowych firm informatycznych, a także studenci i pracownicy naukowi uczelni. W eliminacjach do konkursu wzięło dotychczas udział około 8 tys. osób m.in. z Niemiec, Rosji, Wielkiej Brytanii, Finlandii, Ukrainy, Chin, Szwajcarii, Indii i Brazylii, a także USA i RPA.

Zawody zostały podzielone na dwa etapy. Pierwszym były przeprowadzone zdalnie eliminacje, które odbyły się 25 lutego. Wyłoniły one 30 zespołów, które zakwalifikowały się do rozgrywanego na Stadionie Śląskim finału jubileuszowej, 10. edycji konkursu. W nim trzyosobowe drużyny zmagały się z zadaniami algorytmicznymi nieprzerwanie przez 24 godziny.

Zwycięzcy z zespołu Xeighdoughotiqueue na co dzień pracują dla firmy Yandex, największej rosyjskiej wyszukiwarki internetowej. Ta sama ekipa triumfowała w Deadline24 przed rokiem. „Drugie zadanie było oryginalne i zdecydowanie bardziej wymagające. Jako miłośnicy futbolu bardzo przypadła nam do gustu arena, na której toczyły się zmagania Deadline24” - mówili zawodnicy zwycięskiego zespołu.

Finałowa rywalizacja rozpoczęła się w sobotę przed południem. Uczestnicy mieli do rozwiązania dwa multidyscyplinarne zadania, które podobnie jak w poprzednich edycjach, oparte były o historię podbijających świat „żukoskoczków”.

„Każdy z zawodników musi wykazać się wiedzą z różnych dziedzin, nie tylko techniczną, a także kreatywnością. W pierwszym zadaniu finaliści musieli wykorzystać zarówno swój zmysł artystyczny, jak i myślenie strategiczne. Sprawdzeniu została poddana także podzielność uwagi zawodników oraz ich wiedza z zakresu biologii” - powiedziała Magdalena Płaza z Future Processing.

„Drugie zadanie pozwoliło zawodnikom wypłynąć na groźne wody żuczej finansjery. Do rozwiązania przydała się znajomość ekonomii, zrozumienie procesów gospodarczych oraz ich powiązań z procesami politycznymi, a także zdolność adaptacji do nich” - dodała.

Na ostatnim etapie zaciętych zmagań uczestników Deadline24 wspierał ultramaratończyk Rafał Bielawa. Jak ocenił, maraton programistyczny i bieganie na długich dystansach łączy bardzo wiele. „Wysiłek, który uczestnicy Deadline24 wkładają w rywalizację, kwestia nastawienia psychicznego, współpraca drużynowa, gdzie każdy z zawodników skupia się na rozwiązaniu zadania, w którym czuje się lepszy – trudno nie oprzeć mi się wrażeniu, że pomiędzy tymi inżynierami a nami, biegaczami, jest mnóstwo podobieństw” - powiedział.

Do tegorocznej edycji konkursu zgłosiło się 431 zespołów. Niespełna połowa z nich zdobyła punkty na etapie eliminacji. Algorytmika, będąca przedmiotem zmagań, stanowi istotny element działalności Future Processing, organizatora wydarzenia, który od 2000 roku działa na globalnym rynku oprogramowania. Do wyboru tematyki konkursu, który w momencie inauguracji był jedynym tego typu wydarzeniem w Polsce, przyczyniła się powszechność i znaczenie algorytmów. Wiele projektów gliwickiej spółki wykorzystuje ten dział informatyki.

Wcześniejsze finały Deadline 24 organizowane były w unikalnych przestrzeniach np. w Muzeum Śląskim w Katowicach, Galerii Sztuki Współczesnej „Elektrownia" w Czeladzi czy Kopalni Węgla Kamiennego Guido, w której zawody odbyły się 320 metrów pod ziemią.(PAP)

autor: Krzysztof Konopka

kon/ amac/

Copyright © Fundacja PAP 2019