19.03.2019
PL EN
23.03.2018 aktualizacja 23.03.2018

Pół stopnia ocieplenia więcej i 5 mln ludzi zostanie bez domu

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Najnowsze badanie opublikowane w "Environmental Research Letters" sugeruje, że wzrost globalnych temperatur o zaledwie pół stopnia Celsjusza może oznaczać zalanie terenów zamieszkałych obecnie przez 5 mln ludzi, którzy będą zmuszeni do migracji.

Porozumienie paryskie z 2015 roku zakładało dążenie do ograniczenia globalnego ocieplenia do poziomu nieprzekraczającego 2 st. Celsjusza - a jeśli to możliwe do 1,5 st. C. - w porównaniu z czasami przedprzemysłowymi. Większość naukowców uważa, że pozwoliłoby to uniknąć najgorszych skutków zmian klimatu.

Okazuje się jednak, że pozornie niewielka różnica pół stopnia pomiędzy dwoma celami porozumienia, 1,5 i 2 st. C., może mieć ogromne znaczenie dla osób mieszkających na wybrzeżach i wyspach, twierdzi grupa badaczy z Uniwersytetu Princeton, Uniwersytetów Tufts i Rutgers oraz niezależnej organizacji zajmującej się klimatem Climate Central.

Badali oni prawdopodobieństwo powstawania burz i innych ekstremalnych zjawisk pogodowych nad oceanami do końca XXII wieku dla trzech scenariuszy: wzrostu temperatur o 1,5 st., 2 st. oraz 2,5 st. C. Wykorzystali w tym celu globalne długoterminowe dane z pływomierzy (przyrządów do pomiaru zmian poziomu morza) i lokalne prognozy poziomu wód.

Dowiedli, że do roku 2150 wzrost temperatur nie o 1,5 st., ale o 2 st. C. oznaczałby zalanie na stałe terenów, które obecnie zamieszkuje około 5 mln ludzi, w tym 60 tys. mieszkańców małych krajów wyspiarskich. "Ludzie uważają, że porozumienie paryskie uratuje nas przed skutkami zmian klimatu, ale my pokazujemy, że nawet w najlepszym scenariuszu z tych obecnie rozważanych, wiele miejsc na świecie i tak będzie musiało stawić czoła rosnącemu poziomowi morza i regularnym zalewaniem wybrzeży” – mówi główny autor badania, DJ Rasmussen z Uniwersytetu Princeton.

Badanie sugeruje, że rosnące temperatury w każdym scenariuszu – nawet tym najbardziej optymistycznym, z ociepleniem o 1,5 st. C. - zwiększą częstotliwość i zasięg ekstremalnych zjawisk pogodowych na morzach i oceanach.

Jako przykład naukowcy podają Nowy Jork, gdzie już w tym stuleciu należy spodziewać się średnio raz na pięć lat zjawiska o skali podobnej do huraganu Sandy. Tropikalny sztorm Sandy uderzył w Nowy Jork 29 października 2012 roku, zalewając ulice i tunele metra, paraliżując lotniska i pozostawiając bez prądu 6 mln ludzi. Zniszczenia w mieście wyceniono na 65 mld dolarów.

Według przewidywań badaczy do końca stulecia wzrost temperatur o 1,5 st. C. może skutkować podniesieniem średniego poziomu mórz i oceanów na świecie o około 48 cm. Ocieplenie o 2 st. C. podniesie oceany o 56 cm, a to 2,5-stopniowe o aż 58 cm.

Badanie potwierdza też wyniki wielu wcześniejszych analiz: nawet jeśli udałoby się zatrzymać globalny wzrost temperatur w następnych dziesięcioleciach, poziomy mórz będą rosnąć jeszcze w kolejnym stuleciu. Publikację można znaleźć tutaj: http://iopscience.iop.org/article/10.1088/1748-9326/aaac87/meta (PAP)

dwo/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019